FANDOM


Jako TaurenEdytuj

Druid crest.png
Imię: Kaneo
Wiek: około 37
Wzrost: około 255 cm.
Kim jest? Druid odnowy i równowagi.
Zajęcie: Zielarz i skryba z zamiłowania
Wygląd:

Sierść jasnobrązowa, włosy zaś bardzo ciemne splecione w warkocze, tak samo broda. W nosie ma kolczyk. rogi są ciemniejsze i obwinięte lekko wstęgami oraz ozdobione piórami oraz koralikami tak jak włosy gdzieniegdzie. Kolor oczu ma złote, co dobrze komponuje się z barwa sierści. Ma tatuaż smoczy na klacie, plecach i części ramion. Jego pysk nie wyraża przeważnie większych emocji. To też widać kiedy się faktycznie cieszy z czegoś, gniewa. Chód ma mocny ale spokojny, nie buja się na boki ale idzie z dumą. Głos jego jest spokojny i mocny. Dobrze jest zbudowany ale nie aż tak jak typowi wojownicy. Nosi różne szaty oraz tabardy w zależności w czyim imieniu wykonuje zadania, najczęściej w imieniu Obrońcy Hyjal oraz Cenariona.

2kzgiitf.png

CharakterEdytuj


Rozmowny, pogodny do obcych podchodzi jednak z pewnym dystansem i nie ufnością. Lojalny i oddany dla przyjaciół i dla towarzyszy. Stara się pomagać innym jeśli jest tylko w stanie. Wierny swym przyjaciołom jak i swoim ideałom, nie pędzi za sławą i nagrodami. Uwielbia poznawać nowe rzeczy, uczyć się i dużo czytać jak i spisywać księgi i nie tylko. Nie ma uprzedzeń rasowych, mimo posiadania mniej lub bardziej wyraźnej niechęci do pewnych ras. Pomoże jednak każdemu, nawet wrogowi jeśli będzie taka potrzeba. Nie ma zwyczaju zostawiać na pastwę losu innych. Wie jednak, że kiedy jest wojna musi uważać, dlatego częściej działa w imieniu Obrońców. Uwielbia tygrysia lilię oraz jaśminy zmierzchu.

HistoriaEdytuj


Urodzony gdzieś na Sawannie za czasów kiedy to centaury mordowały Taurenów. Osierocony został znaleziony przez członków klanu Czarnej Burzy i został przygarnięty i wychowany wraz z innymi młodymi. Gdyby nie to nie przeżyłby z pewnością sam w dziczy. Zyskał dzięki temu nową rodzinę oraz brata, którego kilka lat później stracił, jak sądził, w czasie walki z centaurami. Dorastał wśród Taurenów, którzy kultywowali druidyzm. Przeszedł rytuał imienia oraz stał się pełnoprawnym członkiem klanu. Sam po pewnym czasie udał się do Hamuula aby zapewnić chęć dołączenia do druidzkiego kręgu. Udało mu się przejść próby i wstąpić w ich szeregi. W ojczyźnie Orków był bardzo krótko, za to na północy spędził wiele alt walczą z Plagą, a później z jej resztkami. Ten czas odcisną duży ślad w umyśle młodego Shu'Halo. Mimo walk i tak na Dachu Świata nieumarłych nadal jest dużo. Wrócił i przystąpił do obrońców Drzewa Świata i wspomógł budowy. Sam między czasie się dużo uczył. W przeciwieństwie do swego brata wybrał drogą bliższą według niego Ziemi. Leczył rannych i porażał wrogów mocą Mu'Shy. Walcząc na północy głównie leczył, medyków nie było za dużo. Między wykonywanymi zadaniami znajdował czas aby dalej uczyć się i studiować księgi. Jako skryba czuł się do tego zobowiązany i sprawiało mu to dużo satysfakcji i przyjemności. W czasie wędrówek spotkał młoda orczycę, szamańska uczennicę, która również wybyła w świat. Razem wędrowali przez dłuższy czas aby znowu się rozdzielić. Często jednak później razem przemierzali zniszczony świat. Kiedy chce odpocząć udaje się do domku w górach w Mulgore, oddaje się wtedy czytaniu ksiąg oraz obcowaniu z Matką Ziemią.

Jako WorgenEdytuj

Eeweqaa.jpg
Kim jest: Druidem tyle teraz może powiedzieć
Zajęcie: To samo co wcześniej
Wygląd:

Posiada bródkę związana w nie duży warkocz. Na pysku sierść jest krótsza. Jego oczy nadal maja ten sam blask, taki jak dawniej. Jego uszy są szpiczaste i trochę poszarpane. Jego kły są ostre i duże.
Jako lew ma ciemniejszą grzywę oraz sierść. Oczy ma złote i trochę dzikie.
W postaci niedźwiedzia jego grzywa jest jasna i lekko rozczochrana. Posiada masywną posturę i potężne ciemne pazury, które bez problemu są wstanie zniszczyć nie jedną zbroję czy tarcze jeśli dobrze wyceluje.

CharakterystykaEdytuj


Nie zmienił się bardzo, został nadal otwarty ale trzyma dystans i czasem daje wrażenie niepewnej osoby. Od momentu przemiany czasem traci panowanie nad sobą. Zaczął samo szkolenie we formach bestii. Czuje to jak zmienia się wewnętrznie, co budzi w nim pewien lęk.

HistoriaEdytuj


To miało potoczyć się całkiem inaczej. Pewnego wieczoru wraz z Marg wyruszył do wieży Karazhanu aby odnaleźć pewna księgę, która mogłaby załatwić sprawę plagi worgenów na ziemi Opuszczonych. Dotarcie do samej wieży nie było trudne. Dostanie się do środka też nie. Nie wiadomo ile na prawdę czasu minęło wewnątrz niej. Kaneo i Marg długo przemierzali korytarze i walczyli z wieloma upiorami, które zamieszkiwały to miejsce, a których niestety nie dało się odesłać na wieczny spoczynek. W końcu dotarli do biblioteki, miejsca w którym skrywało się tysiące sekretów ukrytych między zwykłymi woluminami. Po wielu poszukiwaniach znalazł tę księgę, którą chciał. Przynajmniej tak mu podpowiadała intuicja.
Oboje wydostali się z przeklętej wieży. Nie obeszło się to bez problemów ale udało się. Powędrowali przed opuszczoną kopalnie w lesie Srebrnych Sosen. Tam też schwytano jakiegoś dzikiego worgena i uprzednio zabijając go. Według tego co udało się przetłumaczyć mu wykonał rytuał. Nie podziałko to jednak tak jak oczekiwało. Rytuał i "zaklęcie" obróciło się przeciw taurenowi. Stał się tym co chciał cie pozbyć. Kiedy szok minął wraz z Marg udał się do Przesmyku Martwego Wichru. Tam też postanowił się osiedlić na dłużej. Orczyca wróciła na swoje ziemie. Kaneo pozostał sam w obcym sobie terenie z kłębiącym się gdzieś w nim strachu i rodzącej się furii, furii która powoli wypływała na zewnątrz.
Wiedząc co czyni kiedy traci panowanie, kiedy urywa mu się film, Kaneo wyruszył szukać pomocy. W mieście Przymierza nie znalazł nikogo. Zresztą kogo miał pytać? Kto by w to uwierzył? Tak więc porzucił plany szukania sprzymierzeńców, stał się bardziej kimś na pokój pustelnika. Mimo szkolenia się furia, jaką odczuwał i przyjemność, która zaczęła płynąc z zabijania bardzo go zaniepokoiła. Bardziej się odciął i postanowił działać. Odszukała Narthiosa i po obgadaniu sprawy, ten obiecał pomóc. Kaneo miał dostarczyć ów księgę. Przepisał ja, co zajęło mu dużo czasu. Nie ufał czarnoksiężnikowi na tyle aby dać mu całość księgi. Kaneo czuł w sobie strach, który był jednocześnie pożywką dla furii i gniewu jaki w nim cały czas się pielęgnował mimo próby wyzbycia się tego uczucia. Tauren nie jest wstanie spojrzeć w swoje odbicie czy też w oczy komuś. Wizje jakie go nachodzą kiedy rozmawia z kimś przerażają go. Wie okazuje tego i stara się pozostać spokojny. Najchętniej udałby się do swego brata Rauokiego, który był druidem pazura i panował nad zwierzęcą częścią siebie i często przybierał formy lwa czy niedźwiedzia do walki. Na pewno by pomógł... Ale od spalenia i ataku na taurajo nie wie gdzie się jego brat podział, nie zginał w osadzie, to pewne.
Marg odwiedziła swego przyjaciela, musiał przekazać mu najnowsze niepokojące wieści. Dotarła do obozowiska i mimo palącego się ogniska nie zastała nikogo. Po chwili jednak została zaatakowana przez lwa. Rozpoznała w nim Kaneo, mimo że ten nie wygalał na kogoś, kto by ją w danym momencie kojarzył. zjeżył grzywę i ponownie zaatakował mimo jej przyjaznego nastawienia. Na szczęście nim coś się stało poważnego komuś z nich opanował się. Nie pokazał tego ale był przerażony myślami jakie krążyły po jego umyśle. Orczyca przekazała mu, że został uznany za zdrajce w swym starym oddziale. Oznaczyło to tyle, że musi uważać teraz na swoich. Nie na wszystkich ale część. Po rozmowie z szamanką, druid przekazał jej księgę i towarzyszył w podróży. Marg pomogła mu dostarczyć przepisana księgę, sam druid był w pobliżu ale nie rozmawiał.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki